aaaaaaaaaaaaaaaa

Szukaj

Dunikowski Xawery

Komitet budowy pomnika J. Dietla w pracowni artysty. Widoczni m.in. prezydent Krakowa Mieczysław Kaplicki (5. z lewej) i Xawery Dunikowski (4. z lewej). Fot. NAC.

XAWERY DUNIKOWSKI. Uczeń Alfreda Dauna i Konstantego Laszczki. Do 1910 roku pracował w Warszawie, potem w Krakowie, Londynie (stypendium) i Paryżu, gdzie służył w Legii Cudzoziemskiej. Od 1922 roku profesor krakowskiej ASP, w czasie wojny przez 5 lat był więziony w Auschwitz-Birkenau, do 1955 kierował katedrą rzeźby na ASP, potem przeprowadził się do Warszawy, gdzie zmarł w 1964 roku.

Krakowskie realizacje Dunikowskiego to m.in. cztery płaskorzeźby ewangelistów na Gmachu Seminarium Śląskiego przy alejach (1927), 12 głów wawelskich nawiązujących do XVI-wiecznych rzeźb ze stropu sali Poselskiej (nie trafiły na strop, ale są własnością Wawelu) oraz pomnik Józefa Dietla (1936). Krakowskimi międzywojennymi realizacjami Dunikowskiego były również rzeźby nad portalem kościoła jezuitów przy ul. Kopernika (oprócz Chrystusa autorstwa Karola Hukana) oraz pomnik Franciszka Mączyńskiego (architekta kościoła) przy wschodniej ścianie świątyni.

Był postacią niezwykle barwną. W 1902 został skazany, w zawieszeniu, na pół roku więzienia za udział w pojedynku o kobietę. Trzy lata później w restauracji na Krakowskim Przedmieściu zastrzelił malarza Wacława Pawliszaka, który go wcześniej prześladował za krytyczny stosunek do jego prac, a tego dnia próbował uderzyć podczas obiadu z Janem Krywultem. Sąd uznał zabójstwo za działanie w obronie koniecznej i skazał artystę – znowu – na pół roku więzienia w zawieszeniu. Podczas wojny Xaweremu Dunikowskiemu udało się przeżyć 5 lat w Auschwitz-Birkenau. Jak twierdził z dwóch powodów. Pierwszym było zdjęcie, przesłane mu do obozu przez znajomego, na którym Adolf Hitler oglądał jego rzeźby na międzywojennej wystawie polskiej sztuki w Berlinie. Drugim, fakt, że Niemcy potrzebowali go do budowy makiet obozu. Aby maksymalnie wydłużyć czas swojej pracy, jak wyznał w wywiadzie dla Polskiego Radia, „wieczorem wszystko psuł i następnego dnia zaczynał od początku”. Po wyzwoleniu obozu ważył 40 kg.

Wyświetlanie wszystkich 11 wyników